Info
Więcej o mnie.
Sezon 2023

Sezon 2022

Sezon 2021

Sezon 2020

Sezon 2019

Sezon 2018

Sezon 2017

Sezon 2016

Sezon 2015

Sezon 2014

Sezon 2013

Sezon 2012

Sezon 2011

Sezon 2010

Sezon 2009

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2022, Wrzesień1 - 2
- 2022, Sierpień4 - 14
- 2022, Lipiec4 - 10
- 2022, Czerwiec7 - 23
- 2022, Maj7 - 9
- 2022, Kwiecień5 - 14
- 2022, Marzec4 - 7
- 2022, Luty2 - 4
- 2022, Styczeń3 - 3
- 2021, Grudzień1 - 3
- 2021, Listopad3 - 7
- 2021, Październik5 - 5
- 2021, Wrzesień5 - 6
- 2021, Sierpień3 - 2
- 2021, Lipiec4 - 5
- 2021, Czerwiec10 - 12
- 2021, Maj5 - 9
- 2021, Kwiecień4 - 12
- 2021, Marzec4 - 7
- 2021, Luty1 - 7
- 2021, Styczeń3 - 13
- 2020, Grudzień5 - 12
- 2020, Listopad3 - 5
- 2020, Październik3 - 3
- 2020, Wrzesień5 - 5
- 2020, Sierpień8 - 8
- 2020, Lipiec3 - 6
- 2020, Czerwiec5 - 15
- 2020, Maj9 - 21
- 2020, Kwiecień7 - 32
- 2020, Marzec3 - 7
- 2019, Grudzień4 - 10
- 2019, Listopad6 - 16
- 2019, Październik4 - 10
- 2019, Wrzesień7 - 18
- 2019, Sierpień8 - 38
- 2019, Lipiec6 - 35
- 2019, Czerwiec12 - 29
- 2019, Maj6 - 29
- 2019, Kwiecień4 - 11
- 2019, Marzec3 - 11
- 2019, Luty1 - 3
- 2019, Styczeń1 - 6
- 2018, Grudzień5 - 29
- 2018, Listopad2 - 14
- 2018, Październik2 - 9
- 2018, Wrzesień7 - 22
- 2018, Sierpień4 - 12
- 2018, Lipiec5 - 63
- 2018, Czerwiec4 - 15
- 2018, Maj4 - 18
- 2018, Kwiecień7 - 23
- 2018, Marzec1 - 4
- 2018, Luty6 - 18
- 2018, Styczeń3 - 10
- 2017, Grudzień5 - 22
- 2017, Listopad6 - 18
- 2017, Październik3 - 12
- 2017, Wrzesień6 - 37
- 2017, Sierpień7 - 34
- 2017, Lipiec14 - 84
- 2017, Czerwiec17 - 66
- 2017, Maj11 - 62
- 2017, Kwiecień10 - 51
- 2017, Marzec17 - 111
- 2017, Luty14 - 95
- 2017, Styczeń13 - 127
- 2016, Grudzień10 - 80
- 2016, Listopad9 - 59
- 2016, Październik7 - 33
- 2016, Wrzesień12 - 73
- 2016, Sierpień6 - 21
- 2016, Lipiec13 - 81
- 2016, Czerwiec20 - 226
- 2016, Maj24 - 152
- 2016, Kwiecień10 - 80
- 2016, Marzec3 - 31
- 2016, Luty3 - 33
- 2016, Styczeń2 - 40
- 2015, Grudzień2 - 14
- 2015, Listopad2 - 20
- 2015, Październik2 - 31
- 2015, Wrzesień4 - 46
- 2015, Sierpień13 - 76
- 2015, Lipiec8 - 50
- 2015, Czerwiec7 - 55
- 2015, Maj9 - 46
- 2015, Kwiecień4 - 23
- 2015, Marzec3 - 37
- 2015, Luty4 - 56
- 2015, Styczeń3 - 50
- 2014, Grudzień5 - 57
- 2014, Listopad5 - 36
- 2014, Październik3 - 26
- 2014, Wrzesień8 - 48
- 2014, Sierpień9 - 55
- 2014, Lipiec16 - 104
- 2014, Czerwiec12 - 98
- 2014, Maj12 - 44
- 2014, Kwiecień8 - 22
- 2014, Marzec8 - 29
- 2014, Luty3 - 16
- 2014, Styczeń3 - 19
- 2013, Grudzień10 - 35
- 2013, Listopad4 - 19
- 2013, Październik8 - 29
- 2013, Wrzesień10 - 39
- 2013, Sierpień9 - 32
- 2013, Lipiec11 - 43
- 2013, Czerwiec10 - 34
- 2013, Maj10 - 40
- 2013, Kwiecień8 - 32
- 2013, Marzec6 - 23
- 2013, Luty3 - 22
- 2013, Styczeń2 - 9
- 2012, Grudzień7 - 23
- 2012, Listopad4 - 12
- 2012, Październik8 - 15
- 2012, Wrzesień11 - 29
- 2012, Sierpień10 - 36
- 2012, Lipiec11 - 29
- 2012, Czerwiec9 - 38
- 2012, Maj9 - 26
- 2012, Kwiecień12 - 47
- 2012, Marzec9 - 46
- 2012, Luty4 - 13
- 2012, Styczeń8 - 28
- 2011, Grudzień4 - 11
- 2011, Listopad6 - 17
- 2011, Październik6 - 12
- 2011, Wrzesień9 - 20
- 2011, Sierpień11 - 23
- 2011, Lipiec8 - 20
- 2011, Czerwiec10 - 12
- 2011, Maj8 - 6
- 2011, Kwiecień8 - 11
- 2011, Marzec7 - 21
- 2011, Luty4 - 24
- 2011, Styczeń5 - 15
- 2010, Grudzień6 - 18
- 2010, Listopad5 - 13
- 2010, Październik9 - 18
- 2010, Wrzesień6 - 19
- 2010, Sierpień10 - 30
- 2010, Lipiec8 - 18
- 2010, Czerwiec6 - 25
- 2010, Maj9 - 29
- 2010, Kwiecień8 - 16
- 2010, Marzec5 - 26
- 2010, Luty2 - 17
- 2010, Styczeń7 - 59
- 2009, Grudzień9 - 23
- 2009, Listopad7 - 5
- 2009, Październik3 - 4
- 2009, Wrzesień8 - 12
- 2009, Sierpień9 - 19
Wpisy archiwalne w kategorii
Wizyty oficjalne
Dystans całkowity: | 2531.48 km (w terenie 77.00 km; 3.04%) |
Czas w ruchu: | 107:07 |
Średnia prędkość: | 23.63 km/h |
Maksymalna prędkość: | 61.00 km/h |
Suma podjazdów: | 5598 m |
Liczba aktywności: | 31 |
Średnio na aktywność: | 81.66 km i 3h 27m |
Więcej statystyk |
Dane wyjazdu:
31.70 km
0.00 km teren
01:15 h
25.36 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:31.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:146 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
Trzeba do domu ...
Niedziela, 2 sierpnia 2015 · dodano: 02.08.2015 | Komentarze 0
Dzisiejsza trasa : Słońsk - Gronów - Ośno Lubuskie - Lubochnia Mała - Rzepin - (PKP) - BukPogoda: Upalnie , trochę więcej wiatru niż wczoraj SW.
Po krótkiej woodstock-owej nocy i miłym jak zawsze pobycie u przyjaciół czas na ostatni "akt" podboju zachodu.
Ruszam po piętnastej w kierunku Rzepina. W głowie jeszcze "szumi".
Ale jutro trzeba do roboty ! :-(
Niespiesznie dotaczam się na rzepiński dworzec. Odpuszczam jeden z pociągów. Powód : nie zatrzymuje się w Buku.
Następny po osiemnastej jest OK !
Półtorej godziny "Kowalski-m Ekspress" i jestem na "ojcowiźnie".
Było jak zawsze ekstra.
Chyba mam szczęście. Migdy tam (6x) nie zmokłem !!!
pozdrawiam Wszystkich !!!
Kategoria Wizyty oficjalne, Wycieczki
Dane wyjazdu:
106.00 km
12.00 km teren
04:39 h
22.80 km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:2.6
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:403 m
Kalorie: kcal
EMP w MTB (nad Brzostkiem)
Niedziela, 7 grudnia 2014 · dodano: 07.12.2014 | Komentarze 11
Dzisiejsza trasa : Buk - Otusz - Dopiewo - Dąbrówka - Skórzewo - Poznań (Ławica) - Poznań (Bukowska - Niestachowska - parka sołacki - Garbary - Śródka - Bałtycka) - Janikowo - Wierzenica - Wierzonka - Karłowice - Kowalskie - Jerzykowo - Biskupice - Promno - Jezioro Brzostek - Promno - Biskupice - Jerzykowo - Bugaj - Kobylnica - Bogucin - Poznań ---> Poznań Główny (PKP) - BukPogoda : Cały dzień bez słońca , minimalny wiatr z W ? , mgliście ale nie padało !!! Temperatura rano min. 2 st.C max. 3,6
Nasi i Wasi znajomi z Pobiedzisk już trzeci raz z rzędu zorganizowali super rowerową imprezę !!!
Były to mianowicie III Elitarne Mistrzostwa Pobiedzisk w MTB. Żeby w nich uczestniczyć trzeba się wykazać na niwie nie tylko rowerowej.
Ja na ten przykład drugi raz z rzędu dmuchałem (dosłownie) w ognisko. Jakie ważne to "stanowisko" na odcinku podnoszenia temperatury otoczenia w grudniu , każdy wie !!! :-)
Ale od początku :
Na imprezę jedziemy wspólnie z Remikiem ( rmk ) . Wyjeżdżam z domu 7:30. Pogoda nieciekawa ale najważniejsze że na plusie i nic z nieba nie leci. Spotykamy się na Bukowskiej i teraz już w tandemie. Najpierw przez Poznań by dotrzeć na jego rogatki. Spotykamy Jacka który jedzie również do Pobiedzisk ale przez Maltę. Na Śródce się rozstajemy. Skręcamy za Bridgestonem i ulga , zero samochodów i asfalty nasze.
Jedzie się świetnie ! Najpierw Janikowo. Potem trochę terenu , znowu po twardym by za chwilę odwiedzić śliczny drewniany kościółek (chyba w Wierzące). Dalej Kowalskie . W Jerzykowie przekraczamy DK-5 i już żabi skok nad Brzostek.
Na miejscu jesteśmy na kilka minut przed dwunastą.
Witamy się , by za chwilę oglądać jak na trasę rusza kilkunastoosobowy elitarny maraton.
My z Remikiem na dzisiaj mamy za zadanie dbać o ognisko i by zupa pomidorowa z wkładką miała odpowiednią temperaturę !!! :-)

My na naszym "odcinku" ! :-)
Ani się nie obejrzeliśmy jak na metę wpadają pierwsi elitarni.
W kolejności : Seba . Jacek , ex aequo : Josip i pan Jurek !
Potem reszta w tym dwie Panie !
Część sportowa zakończona , przechodzimy do konsumpcji .
Pomidorowa z ryżem !!! Placek !!! Pieczone ziemniaki z ogniska !!! I wszystko to co każdy przywiózł ze sobą.
Atmosfera niepowtarzalna , emocje , śmiechy , żarty itp.
Potem dekoracja !

Damska obsada "pudła" © Jurek57

Panowie ! © Jurek57
I obowiązkowa TOMBOLA !
Wygrywam nawet pierniczka z limitowanej , ekskluzywnej serii !!! :-) super :-)
Zbliża się 14:30 i trzeba się żegnać ! Jest szaro a przed mami jeszcze kilkadziesiąt kilometrów. Najważniejsze by dotrzeć do Poznania przed zmrokiem.
Ruszamy ! Już tylko po asfaltach. Na DK-5 nawet powyżej trzech dych !!!
Jeszcze tylko ulicami Poznania do dworca PKP i 16:15 jesteśmy u celu. Żegnam Remika i za kilka minut jadę ELFEM do Buku !
O wpół do szóstej jestem pod domem !
Jechało się świetnie i było świetnie. Jeśli pogoda nie kaprysi to stówka w grudniu nie straszna !!!
Dzięki Remik za wspólną jazdę !!!
Osobne , Wielkie podziękowania dla Asi i Marcina i ich córek za SUPER imprezę !!!
Do następnego !!!
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Sto kilometrów plus, Wizyty oficjalne, Wycieczki
Dane wyjazdu:
128.44 km
8.00 km teren
05:30 h
23.35 km/h:
Maks. pr.:46.23 km/h
Temperatura:13.7
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:382 m
Kalorie: kcal
Nasza Niepodległa !!! w Osiecznej !
Wtorek, 11 listopada 2014 · dodano: 11.11.2014 | Komentarze 7
Dzisiejsza trasa : Buk - Stęszew - Mosina - Krosno - Drużyna - Pecna - Czempiń - Stary Gołębin - Turew - Jerka - Krzywiń - Kąty - Osieczna - Lipno - Wilkowice - Święcichowa - Leszno - (PKP >>> Poznań >>> Buk Główny) + Buk CityPogoda : Rano około 7:30 5 st. C i mgliście ! Potem już tylko lepiej . Miejscami słonecznie a temperatura nawet do 14 st.C !!!
Jak zawsze w takich razach mogę liczyć na Remika !!!
Temat (trasa) był rzucony wcześniej ... i już myślałem że znowu SOLO ... ale Remik nie dał się długo przekonywać i o poranku , najważniejszego święta narodowego ruszyliśmy na przeciw siebie , to znaczy na przejazd kolejowy w Drużynie.
Obaj z rana mieliśmy do pokonania indywidualnie trzydzieści kilka kilometrów. Mimo mgły , kiepskiej widoczności i co tu dużo mówić temperatury nie przekraczającej (brrrrry) 4-5 st.C spotykamy się w okolicach 8:45 na rzeczonym przejeździe .
Przybijamy "piątkę" i w drogę.
Gadamy , jedziemy , tempo nieśpieszne .
Dzień robi się coraz piękniejszy , więc gdzie się śpieszyć ?!
Pierwszy postój w Czempiniu . Oglądamy przemarsz orkiestry dętej i miejscowych notabli na mszę dziękczynną i w drogę.
Potem wysłuchujemy reprymendy ambitnego policjanta ... !
Dojeżdżamy do Gołębina. Tam wizyta pod ślicznym drewnianym kościółkiem. Kilka fotek i za chwilę meldujemy się pod imponującą gorzelnią w Turewie. Oglądamy wyeksponowane maszyny i urządzenia do "pędzenia" narodowego trunku czyli gorzały :-) . Fotki . Spotykamy przy okazji pozytywnie nastawionych do otoczenia szoszonów .
W okolicach 70 km pierwszy "ciepły posiłek" ! :-)
Na stacji paliwowej w Krzywiniu kawa , herbata z ekspresu i własne skibki.
Nabrawszy sił , kierunek Osieczna.
Dojeżdżamy przed sygnałem startera. ( W Osiecznej od 7 lat zawsze w imieniny św. Marcina odbywa się niepodległościowy maraton )
Spotykamy wiernych kibiców w osobie Asi (JoannaZygmunta) i wiernego uczestnika (nestora) zawodów Marcina (z3waza) .
Mamy trochę czasu więc gadamy , podziwiamy sprzęty i bikerów potem odśpiewanie narodowego hymnu (na stojąco) i wystrzał do startu.
P o s z l i i i i i !
Jedziemy we trójkę niezwłocznie na trasę kibicować. Trzeba się śpieszyć bo trasa płaska i szybka.
Zajmujemy dogodne pozycje i za chwilę czterystu osobowy peleton pędzi na złamanie karku ... .
Asia wraca do miasta a my szukamy w lesie platformy widokowej "JAGODA". Znajdujemy "nieomylnie" i tam przez kilka chwil podziwiamy panoramę. Jesienne widoki są piękne.
Warto było po piachu na szosie tam doczłapać !!! :-)
Wracamy do Osiecznej.
Jeszcze finisz na podjeździe przed szkołą , kilka łyków darmowej , zbożowej kawy . Chwila na oddech i Jedziemy dalej.
Pociąg do Poznania mamy przed siedemnastą więc w związku z "nadgodzinami" zdobywamy Leszno drogą okrężną !
Przy okazji zostajemy kilkukrotnie "wytrąbieni" przez kierowców. Powód ? Jedziemy szosą a obok kostkowe odcinki dd-era.
Docieramy do Leszna.
Odwiedziny na rynku , tam , fajka pokoju i ruszmy na dworzec.
Pakujemy się do pociągu . I już tylko w cieple w godzinę z hakiem meldujemy się w Poznaniu. Żegnamy się , umawiając się na jeszcze !
Remik na kołach rusz w kierunku domu a ja za chwilę "ELFEM" w dwa kwadranse melduję się w Buku.
Jeszcze 2 km i po dwudziestej jestem w domu.
Super wycieczka !!!
Dopisały humory , sprzęt , kondycja i pogoda !
A najważniejsze że to dla NIEPODLEGŁEJ ... !!! :-)
Dodam tylko że na dzisiejszy wypad "Fabian" został wyposażony w "nowe >>> stare" klamkomanetki Campagnolo MIRAGE.
Sam je montowałem i bez wcześniejszego testowania sprawiły się bez zarzutu. Rower prezentuje się i jeździ (jak dla mnie) super !!! :-)
Remik dzięki i do następnego !!!
Kilka fotek z trasy :

Gorzelnia Turew "aparatura"... :-) © Jurek57

Panorama Osiecznej z Jagody © Jurek57

Bolidy © Jurek57

Kibic nr 1 :-) © Jurek57

Leszno , szybowiec ! © Jurek57
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Sto kilometrów plus, Wizyty oficjalne
Dane wyjazdu:
92.00 km
4.00 km teren
03:48 h
24.21 km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Maltańska niedziela ...
Niedziela, 7 września 2014 · dodano: 07.09.2014 | Komentarze 7
Pogoda nadal dopisuje i nawet pozytywnie zaskakuje !!!Dzisiejsza trasa: Buk - Otusz - Skrzynki - Dopiewo - Palędzie - Dąbrówka - Skórzewo - Poznań - MALTA - Poznań - Przeźmierowo - Batorowo - Lusowo - Więckowice - Niepruszewo - Skrzynki - Otusz - Buk
Pogoda nas chyba (?) rozpieszcza. :-)
W związku z powyższym grzechem byłoby siedzieć przed telewizorem bądź walnąć zaledwie kilka kilometrów w takich "luksusach".
Dzisiaj w Poznaniu nad Maltą BM.
Zebrałem się rano i około (9) jadę. Do Poznania pod wiatr.Nie jakiś huragan ale trochę upierdliwy. A może to wynik dwutygodniowej laby ?
Bo szło jak krew z nosa ...
Ruch minimalny więc droga bez zbędnych emocji.
W końcu dotoczyłem się nad Maltę.
Tam już niestety po wystrzale startera. Ale za to jest Remik z żoną.
Witamy się .
Oglądamy jeszcze zmagania malutkich kolarzy i idziemy posiedzieć i pogadać wiadomo o czym !
Czas leci , gadamy i czekamy na naszych.
Wykonuję nawet telefon do informatora na trasie (Asi) czy aby nasi jadą. Niby jadą ?!
Czekamy , czekamy , ustawiliśmy się nawet z aparatami w newralgicznych punktach i nic. Naszych nie widać.
Remik musi odprowadzić żonę bo na nich już czas. Ja jeszcze "filuję" i też muszę wracać.
Albo Naszych było tak mało albo nam umknęli ? Nie wiem ... Nie będzie grupowego foto ... ! :-(
Mimo to pogoda wynagradza oczekiwanie ... ! Wracam , najpierw przez Śródkę , dziurawymi chodnikami , potem już ulicami by dostać się na Dąbrowskigo. Potem bokiem wzdłuż 92 i do Przeźmierowa.
Na stacji Orlenu przy "giełdzie" doładowuję i dotankowuję ... !
Potem już z wiaterkiem prawie pod dom.
Dwa tygodnie bez roweru daje znać o sobie. Bo dziwnie mnie ta jazda osłabiła.
Ale pewnie zawsze tak jest. Mimo to jechało się świetnie bo im dłużej tym lepiej.
Może w tym tygodniu da się coś "wykroić" na rower bo strasznie mi się chce ... :-)
pozdrawiam Wszystkich ... 1
Kategoria Wizyty oficjalne
Dane wyjazdu:
174.11 km
0.00 km teren
07:18 h
23.85 km/h:
Maks. pr.:44.75 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
pokibicować we Wałczu ... ! :-)
Niedziela, 24 sierpnia 2014 · dodano: 24.08.2014 | Komentarze 14
Dzisiejsza trasa : Buk - Strzeszyn (samochodem) Strzeszyn - Piła (PKP) Piła - Szydłowo - Skrzatusz - Wałcz - Gostomia - Niekursko - Trzcianka - Nowa Wieś - Runowo - Gajewo - Czarnków - Lubasz - Klempicz - Obrzycko - Gaj Mały - Szamotuły - Baborówko - Pamiątkowo - Żydowo - Rokietnica - Kiekrz - StrzeszynPogoda : Lepsza niż wieszczona w zapowiedziach ! Wiatr WWN / WN. Świeciło słońce i padało ale wszystkiego w sam raz !!!
Każdy pretekst jest dobry by pojeździć ! Takim był właśnie maraton mtb we Wałczu.
Wprawdzie nie brałem w nim udziału ale wypadało pokibicować .
Próbowałem namówić na wyjazd innych ale tylko remik odpowiedział ! Podoba mi się załatwianie takich spraw z remikiem. Ja podaję ogólnie w czym problem , remik tel. uzgadnia szczegóły , całość trwa około 5-10 min i za kilka godzin już jedziemy ! :-)
Można ? ... Można !!! :-)
Niedziela , pobudka: 4:30. (ciemna noc) , 5:00 pakuję rower do auta i w 1/2 h jestem w Strzeszynie (przystanek kolejowy). Spotykamy się z remikiem i zaraz wsiadamy do pociągu. Niespełna sto kilometrów koleją strasznie się wlecze.
Wysiadamy na Piła Główna (około 7:50) i zaczyna kropić.Jest zimo i trzeba się przyodziać w długie portki.Zaliczamy McD...s-a , kawa i w drogę.
Do Wałcza pod wiatr i 1/2 trasy pod górę. Ale wychodzi słonko i jest super. Drogi puste i w półtorej godzinki witamy się z kolegami .
Wspólna fotka , krótka rozmowa , wspólna rozgrzewka. Gogle na start i ruszyli !

... to my ! (fotka trzaśnięta przez fotografkę na parkingu ! dzięki :-)

Mistrz drugiego planu ... :-) fotka z albumu Asi !
Pokibicowaliśmy Naszym , najgłośniej Asi !!! Wstępujemy jeszcze na start mini , małe resime po Wałczu (czyste i schludne miasteczko) i ruszamy w stronę domu.
Pogoda kapryśna , nie pada i trzeba się nawet wyletnić.
I pojechali .... na Mega !!! :-)

Kobiety mają pierwszeństwo ! © Jurek57

Jacek , goni ... ! © Jurek57

"kierownik" teamu "pobiedzieje ! © Jurek57

Josip ... ! © Jurek57
Zdjęcie jest archiwalne !!! Ponieważ przedstawia między innymi jeszcze 2 bary powietrza w tylnym kole :-)

... jeden za wszystkich , wszyscy za jednego ... ! © Jurek57
Kierunek Trzcianka.
Jestem pierwszy raz w życiu w tej miejscowości (miło) . Krótki popas pod sklepem i rozmowa z miejscowym "koneserem".
... gość się pyta skąd jedziemy i dokąd ... remik go informuje a on nie dowierzając ... sam siebie się pyta czy już wytrzeźwiał czy jeszcze go trzyma ... :-).
Zaczyna nam podwiewać. Tempo rośnie , kierujemy się na przeprawę promową przez Noteć w Górkach Kościelnych.(chyba)
Niestety przeprawa nie działa w sobotę i niedzielę o czym informuje nas starsza Pani na rowerze. Jesteśmy jej wdzięczni ! bo nie musieliśmy nadkładać zbędnych kilku kilometrów.
Dojeżdżamy do Czarnkowa !
Miało być krótko a zrobiło się może z godzinę postoju. Powód : ulewa.
Nie jest źle , spędzamy ją na rynku pod wielkim namiotem-sceną. Posilamy się i ruszamy na Szamotuły.
Przed tym jeszcze , super podjazd (1600 m) na wylocie z miasta. Potem Lubasz , Klempicz i "forsowanie" Warty w Obrzycku.
Wiatr sprzyja.
Docieramy do Szamotuł i tam obowiązkowy posiłek przed Biedronką .
Ostatnie kilkadziesiąt kilometrów.
Remik miał niedobór kalorii przed Szamotułami a teraz ja mam z nimi problem. Objadłem się suchymi bułkami (x2) i pomidorem (x1) , popiłem to sokiem z marchwi i czuję się jak "napompowany balon". Jedzie mi się ciężko. A może to kwestia dystansu ? (140 km).
Jedziemy najkrótszą możliwie drogą bo robi szarawo . Mijamy Żydowo , Rokietnicę potem Kiekrz i ostatnia prosta przez Strzeszynek do Strzeszyna.
Dojeżdżamy !!! Cali !!!
Jestem zmęczony ale zadowolony. Czuję te prawie 180 km w nogach ale gdyby trzeba było , jeszcze bym pokręcił.
Podobało mi się !!!
Dzięki remik !!! i do następnego !!!
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Sto kilometrów plus, Wizyty oficjalne, Wycieczki
Dane wyjazdu:
33.00 km
0.00 km teren
01:20 h
24.75 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:32.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Słońsk ---> Rzepin ... powrót !
Niedziela, 3 sierpnia 2014 · dodano: 03.08.2014 | Komentarze 2
Dzisiejsza trasa : Słońsk - Chartów - Gronów - Ośno Lubuskie - Lubiechnia Mała - Rzepin - PKP - BukPogoda : Upalnie , wiatr zmienny , nadciąga burza !
Trzeba wracać !
Jazda w upale i duchocie ! Idzie ciężko bo wiatr nie sprzyja a po przegadanej nocy mało "pary" ... !
Na kilka kilometrów przed Rzepinem wyścig z czarnymi chmurami.
Udaję się !

Gronów , stary , nieczynny kościół © Jurek57

Uwaga jelenie , myśliwy w terenie ... :-) © Jurek57
Wsiadam do opóźnionego o godzinę pociągu i do domu !
Wysiadam gdy jest już ciemno , ostatnie 2 km i jestem w na miejscu ! :-)
Sobota i niedziela na rowerze . Tak lubię !!!
Wrażeń , moc !
Za rok trzeba to powtórzyć ... :-)
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Wizyty oficjalne
Dane wyjazdu:
198.00 km
0.00 km teren
07:37 h
26.00 km/h:
Maks. pr.:49.00 km/h
Temperatura:31.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Woodstock - Kostrzyn n/O
Sobota, 2 sierpnia 2014 · dodano: 03.08.2014 | Komentarze 13
Dzisiejsza trasa : Buk - Kuślin - Wąsowo - Nowy Tomyśl - Zbąszyń - Dąbrówka Wlkp. - Rogoziniec - Lutol Suchy - Bukowiec - Stary Dwór - Szumiąca - Kaława - Pniewo - Wysoka - Zarzyń - Pieski - Tomplewo - Grochowo - Trzemeszno Lubuskie - Wędrzyn - Sulęcin - Drogomin - Ośno Lubuskie - Gronów - Czarnów - Kostrzyn n/O - WOODSTOCK - Kostrzyn n/O - SłońskPogoda : Im bliżej Kostrzyna , tym cieplej (upalniej). Cały czas wiatr w plecy :-) (bonus !!!) Grzech narzekać ! :-)
Mimo rozesłanych "wici" na woodstock niestety sam ! Taki dystans pewnie lepiej w grupie ale może za rok będzie team ?
Wyjechałem po 8 rano.
Rano jeszcze znośnie , temperatura rosła jednak z każdym kilometrem. Ale za to non-stop z wiatrem !!!
W Nowym Tomyślu.30 km , byłem w godzinę. Potem Zbąszyń i nadal power !!! :-) Krótka przerwa na rynku , lodzik i w drogę .
Potem Dąbrówka ... i Lutol Suchy. Tak się zagalopowałem że zamiast tam kręcić w lewo nadłożyłem przez nieuwagę z 8 km.
Warunki jednak były idealne więc nawet nie marudziłem. Asfalty dobre i średnie . O ile pamiętam chyba w Szumiącej albo niedaleko zaskoczył i spowolnił mnie tylko 300 metrowy odcinek bruku przez wieś. Taki skansen albo niedogadanie się lokalnych decydentów od lania ... asfaltów !

Dudziarz na rynku w Zbąszyniu ... ! © Jurek57
Następny popas w Pniewie.
Jest to element MRU.(Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego). Zjadłem śniadanie , popiłem , do tankowałem ... . Potem jeszcze pamiątkowa fotka przy czołgu i skok (dosłownie bo jest tam kilka super zjazdów) do Zarzynia. Jedzie się świetnie , widoki super i znowu nie ta droga. Znowu kilka kilometrów nadkładki.
Zmiarkowałem się chyba w Pieskach. Mimo to nie było czego żałować bo przy okazji natrafiłem na oazę jagód i jeżyn !!! :-)
Obowiązkowo pit-stop. 15 minut buszowania w krzakach i z fioletowymi rękami i paszczą dalej w drogę !

T-34 i "Fabian" ... MRU - Pniewo © Jurek57

"wilcze zęby" ... pardon , smocze ! :-) MRU - Pniewo © Jurek57
Przed Trzemesznem temperatura dochodzi do trzydziestu kilku stopni . I zaczyna się trochę podjazdów. Mam lekki kryzys, zwalniam ale ciągnę dalej. Jest ciężko. Za to w Wędrzynie nagroda w postaci zjazdu , potem podjazd i premia na zjeździe do Sulęcina gdzie wykręcam między autami prawie pięć dych ! Szaleństwo ! ;-)
Krótko za rogatkami miasta spotykam trzy osobowy peleton kolarek (kolarzówek ?) na starych objuczonych rometach (damkach). Panie mimo kiepskiego sprzętu , potwornego upału , dzielnie kręcą. Stajemy pod wiejskim sklepem , (ja na ostatnią wieczerzę) tankujemy , gadamy i każdy w swoją stronę.
Namawiam je na wspólną jazdę do Kostrzyna na "przystanek". Ale panie wybierają się tam dopiero w niedzielę ... :-)

Ośno Lubuskie , wielka stara katedra ... !? © Jurek57
Jestem w Ośnie. Miasteczko śliczne !!! Ale tamtejsze kostki i bruki dla "szosy" to katorga. Żeby się z niego "wydostać" jeżdżę po chodnikach. Ufff ... !
Teraz już ostatnie trzydzieści kilka kilometrów do celu.
Kryzysy minęły a asfalty coraz lepsze. Wiatr nadal pomaga !!!
Jestem na ostatniej prostej przed Kostrzynem. Może 4-5 km. I zaczyna się samochodowy korek gigant.
Wskakuję na lewy pas i ... i mijam wszystkich którzy mnie minęli. Aut stojących w korku jest może z 600 - 800 !!! Może więcej !
Z uśmiechem na ustach (nie odwzajemnionym) pokazuję stojącym , plecy ... :-)

Ludwik ... wita w Kostrzynie ... :-) © Jurek57
Po osiemnastej jestem na miejscu !!!
Spotykam ziomków , parkuję rower i (jeszcze tel.do bikera z Witnicy :-) !) idę na Woodstock !!! W pogo ;-)
Jestem tu piąty raz. Tłok ... nieziemski !!! I mam wrażenie że jest nas tam z roku na rok coraz więcej.
Ale atmosfera i ludzie super.

...można było samemu "zabłysnąć" ! © Jurek57

... solista ... ! © Jurek57

... węzeł !!! sanitarny !!! © Jurek57

... węzeł sanitarny ... :-) © Jurek57

... rock and roll © Jurek57

... trutnie ? ... :-) © Jurek57

Działo się ... :-) © Jurek57
Robi się ciemno i zaczyna padać. Czas na ostatnie dzisiaj 20 km.
Odpalam lampki i przez deszczowy Kostrzyn do Słońska . Mam tam przyjaciół i u nich będę nocował.
Chmury wyglądały groźnie ale już za miastem po deszczu ostały się tylko kałuże !
Ciemna noc !
Niespełna godzina przyjemnej jazdy i jestem na miejscu.
Witamy się , popijamy "schłodzone napoje" a ja opowiadam o wrażeniach.
I tak do 2-3 nad ranem.
Dystans , jak dla mnie , kosmiczny !!! Warto było !!!
Wrażenia z trasy i "przystanku" niezapomniane ! :-)
Za rok też pojadę ! :-)))))
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Sto kilometrów plus, Wizyty oficjalne
Dane wyjazdu:
56.20 km
0.00 km teren
02:10 h
25.94 km/h:
Maks. pr.:61.00 km/h
Temperatura:32.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Żary ---> Zielona Góra + PKP + 2 km !
Niedziela, 6 lipca 2014 · dodano: 06.07.2014 | Komentarze 6
Dzisiejsza trasa : Żary - Bieniów - Nowogród Bobrzański - Świdnica - Wilkanowo - Zielona Góra + PKP >>> Buk + 2 km.Pogoda : Upalnie i duszno ! wiatr w plecy ! (nareszcie).
Wszystko co dobre się (niestety) szybko kończy !
Trzeba wracać do rzeczywistości... :-(

Bieniów , widoczek © Jurek57
Wyjechałem z Żar na 3 h przed odejściem pociągu.Początkowo z górki i z dobrym wiatrem.
Na zjazdach grubo powyżej 50 km/h , świetnie !!! Nawet się nie zorientowałem jak dobiłem do Nowogrodu !.
Tam krótki popas i na pierwszy rzut podjazd . Zaraz za mostem na Bobrze. Jakieś 500 m ale przy 30 st.C i pełnym słońcu , długo go będę pamiętał :-) !!!
Około południa zrobiło się tak paskudnie gorąco że droga "27" przez las do Zielonej ... , przestała być przyjemnością a stała się walką z czasem.

Nowogród Bobrzański . Mijam bóbr ... © Jurek57
Musiałem kilka razy stawać by nabrać tchu i ochłodzić się w cieniu.
Minąłem Świdnicę pewny że górki się skończyły ! Na koniec lubuska trasa zafundowała mi ostatni ale pierońsko upierdliwy podjazd do zjazdu z "27" do centrum Zielonej ... !
W nagrodę , dalej kilka szybkich zjazdów i jestem w centrum. Tak jakoś szybko i beztrosko zjeżdżam że przegapiam kierunek na dworzec PKP . Potem żeby zdążyć na czas nadkładam kilka km.
Na 20 min przed odjazdem docieram ... uf. !!!
Piotrek , wyrasta jak z po ziemi (to miłe) i pomaga kupić mi bilet .
Chwilę jeszcze gadamy , wsiadam do pociągu (łzy , lamenty nie mają końca :-))) ) żegnamy się ! Pociąg rusza !
A w wagonie "atmosfera" rowerowa.
Jadę wspólnie z rowerzystami wracającymi z różnych (zachodnich) stron do Poznania.
Super towarzystwo . Mieszane !!! :-)
Buk Główny :-) , wysiadam , jeszcze dwa km i jestem w domu !!!
Dwa dni na rowerze !
Dawno tego nie przerabiałem !
Jeszcze raz pozdrowienia i podziękowania za gościnę dla Asi , Kornelci i Piotrka !!!
Było jak zawsze EKSTRA , tylko że krótko !
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Wizyty oficjalne
Dane wyjazdu:
72.90 km
0.00 km teren
02:44 h
26.67 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Szamotuły
Sobota, 7 czerwca 2014 · dodano: 07.06.2014 | Komentarze 3
Dzisiejsza trasa : Buk - Wilkowo - Grzebienisko - Młodasko - Kaźmierz - Radzyny - Myszkowo - Piaskowo - SzamotułyPowrót tą samą trasą .
Pogoda : Ciepło i wietrznie ! Wiatr południowy , porywisty .
Jako że starsza moja córka stacjonuje obecnie w Szamotułach a tam dzisiaj odbywały się dni tego miasta, postanowiłem ich nawiedzić.
Znaczy córkę i Szamotuły.
Chciałem niby wcześniej ale
- po pierwsze primo : dzień był gorący
- po drugie primo : wiało z południa jak diabli (a trzeba jeszcze wrócić dokładnie pod ten wiatr !)
- po trzecie primo : w odwiedziny wpadła teściowa (dla wtajemniczonych mamusia żony)
Koniec , końców ruszyłem około 15:30.
Droga tam , super ! Cały czas z wiatrem, nawet dziurawe asfalty miedzy Młodaskiem a Kaźmierzem nie były mnie w stanie spowolnić :-).
Do przejazdu kolejowego w Szamotułach średnia około 34 km/h !!! Praktycznie całe 36 km non stop cisnąłem.
Dla mnie to rekord na takim dystansie !!!
W samym mieście wielki festyn. Sceny , stragany , konkursy , muzyka i cukrowa wata na patyku . Słowem zgiełk ludowej zabawy.
Posiedziałem godzinkę z córką i Maćkiem na ich fizjoterapeutycznym stoisku , pogadałem , pogapiłem się na kolorowy tłum i po osiemnastej tą samą drogą do domu.
Teraz to już pod wiatr , niby słabszy ale jednak pod . Trochę mnie przećwiczył , skubany ! Prędkość znacznie początkowo spadła ale im bliżej domu , tym kręciło mi się coraz lepiej. Zależało mi bowiem aby średnia tam i z powrotem oscylowała w granicach 26 km/h.
I chyba mi się to udało . Z czego jestem wiece rad !!!
Jutro wspólna jazda z "rmk" na trochę dłuższym dystansie. Zobaczymy czy wydolę !!!
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Wizyty oficjalne
Dane wyjazdu:
74.72 km
6.00 km teren
03:10 h
23.60 km/h:
Maks. pr.:44.20 km/h
Temperatura:4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Wjeżdżamy w 2014 !
Środa, 1 stycznia 2014 · dodano: 01.01.2014 | Komentarze 5
Dzisiejsza trasa: Buk - Otusz - Skrzynki - Podłoziny - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Dąbrówka - Skórzewo - Poznań /Gplęcim/Rusałka - i z powrotem !Pogoda: Od rana słonecznie . Lekki wiatr z SE , potem z S.Rano drogi oszronione , potem już tylko mokre ! Temperatura w granicach +3-4 st.C.
Pierwszy dzień roku to w naszych szerokościach geograficznych a konkretnie w Poznaniu nad Rusałką noworoczne spotkanie cyklistów maści wszelkiej i płci również .
Byłem tam już drzewiej , przy gorszej pogodzie to i dzisiaj nie wypadało zrejterować.
Wyjechałem około 11.Asfalty generalnie mokre bo nocny przymrozek odpuścił. Ale w lasach i zacienionych miejscach sporo szaci a kałuże w większości zamarznięte.
Jechałem szosówką , opony "łyse" więc emocje spore.Jechałem jak z "jajami" i dojechałem bez "przyziemień". To sukces !
...

I ja tam byłem , miód i ... piłem ! © Jurek57
...
Nad Rusałką melduję się 15-20 minut przed czasem.
Na ścieżkach tłok , zatrzęsienie spacerowiczów , to wynik wyśmienitej pogody. Rowerzystów przybywa i w "kulminacyjnym" momencie jest nas ponad 350 osobo/rowerów.
Już chyba tradycyjnie spotykam na miejscu stałych uczestników : Asia , Marcin , Seba , Maciej , dołącz potem Kamil i kilka innych mniej lub bardziej mi znanych rowerzystów.
Składamy sobie wzajemnie noworoczne życzenia a potem rytualna runda na około jeziora.
Potem jeszcze jak to zwykle bywa około rowerowe tematy , przymiarki do Maciejowego "szoszona" .
Stałym punktem był również chleb ze smalcem i toast noworoczny.
Nad Wszystkim góruje wszędobylski głos red.Kurka.
...
Jest miło ale na zegarku 14 i trzeba wracać.
Żegnamy się i każdy w swoją stronę.
Droga powrotna identyczna.Jedzie się przyjemnie bo ruch , chociaż trochę większy niż rano nie przeszkadza.
Pomimo słoneczka drogi nadal mokre. Czuję to na plecach bo przecież szosówka nie może mieć błotników. :-) !
W domu melduję się chwilkę przed 16.
Można powiedzieć , wjechałem w 2014 rok w dobrym humorze i przy pięknej pogodzie.Oby tak dalej.
Jeszcze raz życzenia do siego roku dla tych którzy tam byli i dla tych co nie mogli ! Najlepszego !!!
...
...
pozdrawiam Wszystkich ... !!!
Kategoria Wizyty oficjalne