Info
Więcej o mnie.
Sezon 2023
Sezon 2022
Sezon 2021
Sezon 2020
br>Sezon 2019
Sezon 2018
Sezon 2017
Sezon 2016
Sezon 2015
Sezon 2014
Sezon 2013
Sezon 2012
Sezon 2011
Sezon 2010
Sezon 2009

Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2022, Wrzesień1 - 2
- 2022, Sierpień4 - 14
- 2022, Lipiec4 - 10
- 2022, Czerwiec7 - 23
- 2022, Maj7 - 9
- 2022, Kwiecień5 - 14
- 2022, Marzec4 - 7
- 2022, Luty2 - 4
- 2022, Styczeń3 - 3
- 2021, Grudzień1 - 3
- 2021, Listopad3 - 7
- 2021, Październik5 - 5
- 2021, Wrzesień5 - 6
- 2021, Sierpień3 - 2
- 2021, Lipiec4 - 5
- 2021, Czerwiec10 - 12
- 2021, Maj5 - 9
- 2021, Kwiecień4 - 12
- 2021, Marzec4 - 7
- 2021, Luty1 - 7
- 2021, Styczeń3 - 13
- 2020, Grudzień5 - 12
- 2020, Listopad3 - 5
- 2020, Październik3 - 3
- 2020, Wrzesień5 - 5
- 2020, Sierpień8 - 8
- 2020, Lipiec3 - 6
- 2020, Czerwiec5 - 15
- 2020, Maj9 - 21
- 2020, Kwiecień7 - 32
- 2020, Marzec3 - 7
- 2019, Grudzień4 - 10
- 2019, Listopad6 - 16
- 2019, Październik4 - 10
- 2019, Wrzesień7 - 18
- 2019, Sierpień8 - 38
- 2019, Lipiec6 - 35
- 2019, Czerwiec12 - 29
- 2019, Maj6 - 29
- 2019, Kwiecień4 - 11
- 2019, Marzec3 - 11
- 2019, Luty1 - 3
- 2019, Styczeń1 - 6
- 2018, Grudzień5 - 29
- 2018, Listopad2 - 14
- 2018, Październik2 - 9
- 2018, Wrzesień7 - 22
- 2018, Sierpień4 - 12
- 2018, Lipiec5 - 63
- 2018, Czerwiec4 - 15
- 2018, Maj4 - 18
- 2018, Kwiecień7 - 23
- 2018, Marzec1 - 4
- 2018, Luty6 - 18
- 2018, Styczeń3 - 10
- 2017, Grudzień5 - 22
- 2017, Listopad6 - 18
- 2017, Październik3 - 12
- 2017, Wrzesień6 - 37
- 2017, Sierpień7 - 34
- 2017, Lipiec14 - 84
- 2017, Czerwiec17 - 66
- 2017, Maj11 - 62
- 2017, Kwiecień10 - 51
- 2017, Marzec17 - 111
- 2017, Luty14 - 95
- 2017, Styczeń13 - 127
- 2016, Grudzień10 - 80
- 2016, Listopad9 - 59
- 2016, Październik7 - 33
- 2016, Wrzesień12 - 73
- 2016, Sierpień6 - 21
- 2016, Lipiec13 - 81
- 2016, Czerwiec20 - 226
- 2016, Maj24 - 152
- 2016, Kwiecień10 - 80
- 2016, Marzec3 - 31
- 2016, Luty3 - 33
- 2016, Styczeń2 - 40
- 2015, Grudzień2 - 14
- 2015, Listopad2 - 20
- 2015, Październik2 - 31
- 2015, Wrzesień4 - 46
- 2015, Sierpień13 - 76
- 2015, Lipiec8 - 50
- 2015, Czerwiec7 - 55
- 2015, Maj9 - 46
- 2015, Kwiecień4 - 23
- 2015, Marzec3 - 37
- 2015, Luty4 - 56
- 2015, Styczeń3 - 50
- 2014, Grudzień5 - 57
- 2014, Listopad5 - 36
- 2014, Październik3 - 26
- 2014, Wrzesień8 - 48
- 2014, Sierpień9 - 55
- 2014, Lipiec16 - 104
- 2014, Czerwiec12 - 98
- 2014, Maj12 - 44
- 2014, Kwiecień8 - 22
- 2014, Marzec8 - 29
- 2014, Luty3 - 16
- 2014, Styczeń3 - 19
- 2013, Grudzień10 - 35
- 2013, Listopad4 - 19
- 2013, Październik8 - 29
- 2013, Wrzesień10 - 39
- 2013, Sierpień9 - 32
- 2013, Lipiec11 - 43
- 2013, Czerwiec10 - 34
- 2013, Maj10 - 40
- 2013, Kwiecień8 - 32
- 2013, Marzec6 - 23
- 2013, Luty3 - 22
- 2013, Styczeń2 - 9
- 2012, Grudzień7 - 23
- 2012, Listopad4 - 12
- 2012, Październik8 - 15
- 2012, Wrzesień11 - 29
- 2012, Sierpień10 - 36
- 2012, Lipiec11 - 29
- 2012, Czerwiec9 - 38
- 2012, Maj9 - 26
- 2012, Kwiecień12 - 47
- 2012, Marzec9 - 46
- 2012, Luty4 - 13
- 2012, Styczeń8 - 28
- 2011, Grudzień4 - 11
- 2011, Listopad6 - 17
- 2011, Październik6 - 12
- 2011, Wrzesień9 - 20
- 2011, Sierpień11 - 23
- 2011, Lipiec8 - 20
- 2011, Czerwiec10 - 12
- 2011, Maj8 - 6
- 2011, Kwiecień8 - 11
- 2011, Marzec7 - 21
- 2011, Luty4 - 24
- 2011, Styczeń5 - 15
- 2010, Grudzień6 - 18
- 2010, Listopad5 - 13
- 2010, Październik9 - 18
- 2010, Wrzesień6 - 19
- 2010, Sierpień10 - 30
- 2010, Lipiec8 - 18
- 2010, Czerwiec6 - 25
- 2010, Maj9 - 29
- 2010, Kwiecień8 - 16
- 2010, Marzec5 - 26
- 2010, Luty2 - 17
- 2010, Styczeń7 - 59
- 2009, Grudzień9 - 23
- 2009, Listopad7 - 5
- 2009, Październik3 - 4
- 2009, Wrzesień8 - 12
- 2009, Sierpień9 - 19
Dane wyjazdu:
139.80 km
0.00 km teren
05:27 h
25.65 km/h:
Maks. pr.:52.90 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:354 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
wyskok "PO"lityczny ! :)
Niedziela, 14 maja 2017 · dodano: 14.05.2017 | Komentarze 8
Dzisiejsza trasa : Buk - Duszniki - Pniewy - Białkosz - Łężeczki - Łężce -Lutomek - Lutom - Sieraków - Kaczlin - Izdebno - Charcice - Chrzypsko Wielkie - Śródka - Strzyżmin - Łucjanowo - Wróblewo - Wierzbocin - Dobrojewo - Ostroróg - Szamotuły - Rydzyny - Kaźmierz - Młodasko - Grzebieniko - Wilkowo - BukPogoda : Fantastyczna ! Nareszcie powyżej dwóch dych !!! Dużo słońca . Nie obyło się bez deszczu. Wiało z S , ale umiarkowanie .
Świetnie !!!
Praktycznie cały tydzień za kółkiem. Wyłączając ślężański epizod. Można by rzec ... rowerowa abstynencja czy nawet pustelnia !
Dzisiaj jednak było ... tak jak być powinno !!! :)
Sieraków jak i jego okolice spełniają moje rowerowe ambicje do tego stopnia że czuję się tam jak ryba w wodzie.
Drogi w dobrym stanie. Sporo podjazdów i co za tym idzie zjazdów. Okolica pofałdowana , zalesiona jak np. Kaszuby czy inna Szwajcaria ! :)
Jest na czym "zawiesić oko" ! Ruch samochodowy znacznie poniżej średnie ! A najważniejsze że mogę tam dojechać i wrócić na rowerze !!!
Zapraszam i polecam w ten rejon wielkopolski !!! WARTO TAM ZAJRZEĆ !!!
Chętnie (dorobię) w roli przewodnika ! :)
Rano widoki były kiepskie. Niebo zasnute chmurami ... deszcz wisiał w powietrzu.
Jednak ruszam około 10.
Wieje mi w plecy ... więc dojazd do Pniew to niespełna godzina.
Przed klasztorem Urszulanek (błogosławiona siostra Leduchowska to ich założycielka) skręcam w prawo i już po kilku kilometrach Sierakowski Park Krajobrazowy serwuje mi wspaniała zabawę. Są zjazdy , podjazdy i nawet wychodzi słońce. Po drodze mijam Białkosz z odnowionym i przerobionym na hotel pięknym pałacem. Potem wizyta na punkcie widokowym w Łężeczkach. I zapierający dech ... widok jeziora Chrzypsko !!!
Urokliwa i cicha wieś Lutomek a kilka kilometrów dalej fantastyczny zjazd do Lutomia.

Stara szkoła w Lutomku © Jurek57

Zjazd i podjazd przed Lutomem © Jurek57

Lutom ... ! © Jurek57
Potem kierunek Sieraków.
Miejscowość ma kilka atrakcji. Ale ja tam bywam często i jakoś już nie potrafi mnie zaskoczyć.
Chociaż dzisiaj za sprawą Sierakowa , otarłem się o politykę.
Kto był w Sierakowie kojarzy lodziarnię w okolicy kościoła.

Pan poseł ! To ten z lewej ! :) © Jurek57
Tam doświadczam "parlamentaryzmu" w formie posła dzisiejszej opozycji ! (totalnej !)
Zagaduję go. Bo niby czemu nie ? (W końcu jestem, jesteśmy jego sponsorem)
Prowadzimy krótką , acz polityczną rozmowę (poseł podąża na komunię) .
Rozstajemy się w zgodzie :) Życząc sobie wszystkiego dobrego !
To tyle ! :)

Widok na Śródke © Jurek57
Potem kierunek Szamotuły via Chrzypsko Wielkie , Ostroróg.
Pogoda się niestety lekko psuje. Zaczyna mi wiać w twarz i takie tam.
Dobijam do Szamotuł jednak .
Króciutka wizyta u córki. Chwila z wnukiem .... i do domu.
Ostatnie 40 km. Mogło być bez historii ! Ale nie było !
Zlało mnie 2 x !
Mimo to było świetnie !!!
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Sto kilometrów plus, Wycieczki
Dane wyjazdu:
16.60 km
0.00 km teren
00:40 h
24.90 km/h:
Maks. pr.:53.00 km/h
Temperatura:3.1
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:241 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
praca ... nie raz uszlachetnia ! :)
Wtorek, 9 maja 2017 · dodano: 09.05.2017 | Komentarze 3
Dzisiaj łączenie ognia z wodą !To znaczy ?
Rowerem w robocie !
I to gdzie ?
Wystarczyła godzina !
Było świetnie ! :)

Ta góra ma coś w sobie ... ! © Jurek57
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria w pacy ! :)
Dane wyjazdu:
45.40 km
0.00 km teren
01:46 h
25.70 km/h:
Maks. pr.:43.20 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 68 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
a jednak ... ! :)
Niedziela, 7 maja 2017 · dodano: 07.05.2017 | Komentarze 5
... a jednak udało się "wstrzelić" w pogodowe okienko !!!Nie wiem jak będzie po czternastej ... ale miedzy jedenastą a trzynastą nie padało !.
Nie wiem co robią tzw. przepowiadacze od ocieplonego klimatu ? Mogę się tylko domyślać że wymyślą sprytne usprawiedliwienie by "szarej masie" wmówić że to błąd np. statystyczny !!! I nadal będą jeździć po świecie z obwoźnym cyrkiem strasząc gawiedź ... i świetnie z tego żyć !!!
Dzisiaj ... jak ostatnio! To samo ... tylko już nie po mieście !
Bardziej zwracałem uwagę na kałuże !
Mimo to d..a lekko wilgotna.
Reszta nieistotna. Ważne że mogłem pojeździć i ... myśleć o tym co lubię !

Wolno ... ale do przodu ! :) © Jurek57
Pomogłem mu trochę osiągnąć cel ... po drugiej stronie drogi ! Nie protestował ! :)
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Wokół domu
Dane wyjazdu:
50.50 km
0.00 km teren
01:56 h
26.12 km/h:
Maks. pr.:36.90 km/h
Temperatura:16.4
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 66 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
po staremu ...
Piątek, 5 maja 2017 · dodano: 05.05.2017 | Komentarze 3
Z jazdą na rowerze jest jak z każdym nałogiem. Im się więcej jeździ tym potem więcej się tego chce ... . :)Trzeciego maja nie wyszło, bo to święto prawie rodzinne. A jak już mogłem się zerwać ... to okazało się że grill ma swoje prawa i jeżdżenie rowerem po drogach publicznych nie jest wskazane !
Wczoraj zaś padało permanentnie i z jazdy nici ! :)

Willy nadal w formie ... ! :)
Za to dzisiaj wszystko "zagrało" ! Nawet zrobiło się wiosenne. Co skwapliwie wykorzystałem.
Temperatura podskoczyła znacznie i tym samym pojechałem już zgodnie z kalendarzem ... na krótko !!!
Najpierw na myjnię wypucować rudego. Potem już po staremu.
Wyboru dużego w okolicy nie mam ale cieszę się tym co jest. Trochę lasami. Potem niepruszewska strefa przemysłowa i pętelka po Grzebienisko.
Wychodzi prawie 5-dych. Mała kombinacja po mieście i jestem pod domem.
Przyjemna "szybka", wiosenna runda.
Spotkałem też na ostatnich kilometrach szosowca na kosmicznym (jak dla mnie) rowerze.
Kiedy mnie wyprzedzał myślałem że zniknie mi z oczu tak szybko jak się pojawił.
Podczepiłem się, potem dałem mu "wymagającą" :)) zmianę i tak dociągnęliśmy do Buku.
Na koniec przybiliśmy piątkę !!!
Czy to mogło być spotkanie TRZECIEGO STOPNIA ??? :)
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Wokół domu
Dane wyjazdu:
90.20 km
2.00 km teren
03:20 h
27.06 km/h:
Maks. pr.:48.70 km/h
Temperatura:16.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:421 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
Wracamy ... !
Wtorek, 2 maja 2017 · dodano: 02.05.2017 | Komentarze 12
Trasa : Lipno - Radomice - Bobrowniki - Rybitwy - (prom przez Wisłę) - Nieszawa - Wiktoryn - Łowiczek - Lepsze - Zakrzewo - Bąkowo - Balczewo - Jacewo - InowrocławPogoda : Trochę chłodniej. Nadal słonecznie ale z chmurami. Wiatr wiał w słusznym kierunku solidnie !!! :)))
Trzeba było podjąć decyzje !
Remika , problem z kolanem ... ?
I mój achilles ... !? Wprawdzie nie ma tragedii ale wiem że go mam i przy każdym silniejszym depnięciu się odzywa ... !
Planowałem Warszawę a potem na deser jeszcze Łódź.
Chyba już nie jestem niezniszczalny a na części zamienne ... z NFZ nie ma co liczyć w tej dekadzie !!!
A przede mną , za nie długo kilka "ścian" ! Za duże ryzyko ... !
Męska decyzja !
Wracamy z Remikiem do Poznania.
Nie rejterujemy ale z godnością na rowerach !!! :)))
Żeby nie było "prozaicznie" dodajemy "mokry" odcinek. Promem przez Wisłę w Nieszawie !
Mamy farta ! Teraz już w 100 % z wiatrem . A nawet z wietrzyskiem !
Tempo rośnie ! Jazda ekspresowa !
Droga z Lipna do Rybitw mija szybko i pięknych okolicznościach przyrody. Najpierw na około lasy. Potem prawym brzegiem rzeki i zjazd do przystani promowej.
Krótkie oczekiwanie na "ORP" :) Nieszawa i kilometr Wisły sforsowany !!!

Na przeprawie © Jurek57

"ORP" Nieszawa "wylądował" .... :) © Jurek57
Potem mozolne wdrapywanie się na jej przeciwległy brzeg i azymut Inowrocław.

W górę ... ! © Jurek57
Lecimy jak na skrzydłach !
Raz nam zawiewa z lewej , raz z prawej ale głównie z tyłu ... !
Jazda jest szaleńcza !
Na niektórych odcinkach 40 km/h nie jest wcale wyczynem ! :)
Mijamy wsie jedna po drugiej. A dystans do Inowrocławia topnieje w oczach.
Trzy godziny z hakiem i jesteśmy na miejscu.
Mamy szczęście bo niebo się zasnuwa chmurami i gdzie nie gdzie zaczyna padać.
W knajpie gdzie bez problemów (pomimo tłoku) wstawiamy rowery fundujemy sobie "wypasiony" obiad !!!
Siedzimy tam ponad godzinę.
Dzielimy się wrażeniami i snujemy plany ... !?

Można ? można ! :) © Jurek57
Potem skok na dworzec i w pociąg.
W towarzystwie innych rowerowych turystów docieramy do Poznania.
Żegnamy się ... !
Tam Remik w swoją stronę,
Ja wskakuję do ELFA i krótko po dwudziestej jestem w domu !
Świetna wycieczka !
Emocje . Wzloty i pokora !
Wspaniałe towarzystwo !
Widoki ...
Było ekstra ... Remik ! :)
pozdrawiam Wszystkich ... !
Dane wyjazdu:
297.70 km
3.00 km teren
10:50 h
27.48 km/h:
Maks. pr.:57.00 km/h
Temperatura:22.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1334 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
Tour de Wisła ... .
Poniedziałek, 1 maja 2017 · dodano: 02.05.2017 | Komentarze 8
Trasa : Buk - Poznań - (PKP Poznań - Gdańsk) - Gdańsk - Tczew - Kwidzyn - Grudziądz - Wąbrzeźno - Golub-Dobrzyń - LipnoPogoda : Amplituda temperaturowa ! Od 1 st. C do blisko 23 !!! Słońca 100%. I wiatru "po pachy" !!! ŚWIETNIE !!!
Plany na tegoroczną majówkę były zgoła inne. Miała być ekstremalna trasa solo ! Przygotowywałem się do niej solidnie.
Ale był jeden warunek !!!
Chciałem jechać w znośnych warunkach. Tzn. Nie chciałem zamarzać w nocy !!! Mamy maj a noce nadal mroźne !!!
Trzeba było sobie więc odpuścić !
Takie majowe eskapady stają się już tradycją. Zeszłoroczną wspominam bardzo przyjemnie. Była w górach !
Ale jakby odległa ... . Czas płynie ... . Ludzie się zmieniają ... . Życie ... Szkoda ... . !?
Jeszcze w okolicach obiadu w niedziele wypadało mi jechać samemu. Ale już przy podwieczorku miałem kompana ! :)
Zmieniłem założenia dostosowawszy się do towarzysza !
Wymiana informacji , niezbędna logistyka i o 2:41 siedzimy razem z Remikiem w pociągu do Gdańska ! :)
Drogę z Buku do Poznania na nocny pociąg ma się rozumieć rowerem ! :)
Podróż mija szybko. Wstaje piękny dzień. Zapowiada się że będzie zajebiście ... !!! :)

Long market ... :) (zdjęcie rmk)

Gdańsk ... pięknie ! © Jurek57
W Gdańsku obowiązkowa marszruta po Długim Targu i Martwa Wisła ze swoimi atrakcjami. Pięknie.. !!!
W okolicach ósmej ruszamy.
Jest święto , więc ruch samochodów jest wręcz symboliczny. Sprawnie wyjeżdżamy z miasta i kierunek POŁUDNIE !
Nasza trasa , opracowana przez Remika , biegnie wzdłuż Wisły. Wszystkie drogi są asfaltowe. Niektóre trochę połatane ale zawsze po "twardym" !!! :)
Cel na dzisiaj to: LIPNO koło Włocławka. Mieszka tam moja teściowa i czeka na nas. Jak zwykle z niesamowicie smaczną białą kiełbasą !!! :)
Wielkopolska jest "płaska" ale Żuławy to płaskość do kwadratu ! Mimo to jazda to nie "bułka z masłem". A to za sprawą wschodniego wiatru. Który z godziny na godzinę pokazuje co potrafi ... ! Czas nas nie goni ! Jedziemy tak by się nie zasapać i przy okazji coś zobaczyć.
Atrakcji nie brakuje.
Widać charakterystyczną zabudowę. Stare szachulcowe domy z podcieniami ... . A na postojach wpada w ucho swoista gwara.

Tczewski stalowy kolos ... ! © Jurek57
Pierwszy popas w Tczewie.
Wypatruję tczewskich rowerzystów. Na próżno ! Może jeszcze odsypiają ? :)
Obowiązkowa wizyta nad Wisłą i Stalowy Most !!!
Potem skok na drugi brzeg rzeki i kierunek Kwidzyn.
Robi się ciepło a nawet gorąco. Jak na tegoroczne warunki + 22 st.C to "obłęd". Jadę na "krótko".
W letniej pogodzie docieramy pod wielki , monumentalny , przytłaczający swoim ogromem zamek !
Robi wrażenie. Jest w doskonałym stanie. Kwidzyńska "forteca" jest piękna i za razem ponura !
Warto tam zajrzeć !!!
Krótkie leżakowanie i w drogę ! Z pierwszym tego dnia , około zamkowym wymagającym podjazdem !!! :)))

Kwidzyn. Forteca ... ! © Jurek57

Krótka wizyta ... ! © Jurek57
Targani wiatrem kierujemy się na Grudziądz. Planujemy tam obiad.
Czekam na niego jak na mannę z nieba ... bo mimo że to wszystko po "plaskim" , energii ubywa ! Jadę na oparach ... !

Hydrozagadka ... ? © Jurek57
Wreszcie jest ... .
Robi na nas wrażenie swoją rozciągłością.
Remikowi wychodzi że od tablicy do tablicy to przeszło 13 km ?!.
Ale jest problem by coś sensownego zjeść. W mieście imprezy ! Nad Wiłą tłumy ... ! Zmykamy więc z tam tond ... czym prędzej.
Zjadamy jednak jakieś arabskie żarcie , tankujemy "pod korek" i w drogę.

Radzyń Chełmiński © Jurek57
Wiatr nie odpuszcza. Mamy nawet wrażenie że rośnie w siłę !
Do tej pory było płasko.
Im bliżej celu robi się pagórkowato. Nie są to karkołomne podjazdy ale takie 300 - 400 metrowe a w pionie 15 - 20. . Robią na nas jednak wrażenie. Spowalniają !!!
Na dodatek zaczyna mnie boleć "achilles" . Początkowo na niego nie zwracam uwagi ale na jednym z postojów zdejmuję skarpetę i widzę opuchliznę i sporego sińca.
Robi się problem !
Mówię sobie jednak : że nawet jedną nogą dokręcę do celu !!! W końcu " per aspera ad astra" ... !!! :)))
Jak by tego było mało Remik ma problem z kolanem.
Jego kolano jest "po przejściach" więc zaczyna się robić dramatycznie ... ?

Golub-Dobrzyń ... Remik się wspina ! © Jurek57
Na osłodę los sprawia nam miłą niespodziankę. W Golubiu-Dobrzyniu funduje nam fantastyczny zjazd . V max 57 km/h !!!
Powoli zapada zmrok ... i zaczyna się orka.
Nadal pagórkowato. Zjazd , podjazd, zjazd, podjazd ... !
Tak na około 150-160 kilometrze , czułem kryzys. Teraz jedzie mi się wyśmienicie. Nawet w duchu żartuję sobie że tak jak wampir , po zmroku "wkraczam do akcji" :)
Remik , widzę zamula . Ale nie chcę holować go na siłę.
Wolę by jechał swoim tempem. By nie doszło do "katastrofy" !
Robię raczej za "oddech" za jego plecami. By czuł ... że jestem pod rękom ... !
W końcu ostatnie 8-10 km. Mijamy Kikół i wpadamy na krajową 10 . Już mniej podjazdów a więcej zjazdów i gładko jak na stole !
Wreszcie LIPNO !
F I N I S Z !!!
Dla mnie to dziś ponad 290 km.
Były wzloty i zamulanie. Walka z wiatrem i fantastyczne zjazdy. Piękne widoki !!!
Jechałem z kumplem który jest wyrozumiały i tolerancyjny.
Czego chcieć więcej ?
Było super !!!
pozdrawiam Wszystkich ... !
Ps.
Wielkie dzięki dla mojej (drugiej) "mamy" !!!
Przyjmowani jesteśmy po "królewsku" !!! Czeka nas gorąca kąpiel , jak zawsze niesamowita biała kiełbasa , ciepło i białe pościele ... !
Udała mi się teściowa ? !!! :))
Dziękujemy !!!
Kategoria Dwieście kilometrów plus, Wycieczki
Dane wyjazdu:
45.90 km
0.00 km teren
01:42 h
27.00 km/h:
Maks. pr.:39.60 km/h
Temperatura:10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 87 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
tęcza ... ?
Czwartek, 27 kwietnia 2017 · dodano: 27.04.2017 | Komentarze 5
Dobre i to ... !Tydzień rowerowo kiepski (bo praca). Na dodatek jeszcze zaczęło w okolicach 16 padać. Nie była to wprawdzie ulewa ale skutecznie przesunęła i okroiła i tak kiepskie kwietniowe osiągi.
Mimo "kłód rzucanych pod nogi" przez pazerny kapitalizm oraz "wkładania w szprych ciał obcych" przez kapryśną pogodę , ruszyłem po siedemnastej ! :)
- Wyszło słońce !
- Wiatr odpuścił !
- Jest nadzieja !
Trasa : jak zawsze . Okoliczne wioski.
Wyszło nawet (bardzo) szybko !
Super !
Był nawet moment że na niebie pojawiła się tęcza. Była blada i odległa. Ale była ! :)
Zrobiłem zdjęcie. Ale wyszło słabo.
Wrzucę tedy fotografię zastępczą.
Taką na rozbudzenie wyobraźni ... ! :)

Uwaga na zamienniki ... ! © Jurek57
Dziękuję za uwagę ! :)
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Wokół domu
Dane wyjazdu:
134.20 km
0.00 km teren
05:10 h
25.97 km/h:
Maks. pr.:51.50 km/h
Temperatura:10.2
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:230 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
kapitan BOMBA !!! :)
Niedziela, 23 kwietnia 2017 · dodano: 23.04.2017 | Komentarze 11
Dzisiejsza trasa : Najpierw koleją do Poznania , potem do Krzyża i finisz w Gorzowie Wlkp.A na rowerze : Gorzów Wlkp. - Santok - Stare Polichno - Murzynowo - Świniary - Krobielewko - Wiejce - Mierzyn - Międzychód - Sieraków - Kwilcz - Lubosz - Pniewy - Duszniki - Buk
Pogoda : Kalejdoskop !!! Od słonecznej po gradobicie ! Ale wiatr był zawsze ! Dzisiaj w plecy !!! :) Temperatura max. 10,2 minim. 6 st.C.
Na wycieczkę w tej "konfiguracji" zdecydowałem się wczoraj chyba około 22 . Tak mam !!!
Rano wczesna pobudka. Raczej nocna. Pakuję klamoty i jazda na pociąg. Robi się jasno ... ale zimno jak ... ! Szyby gabloty z rozkładem jazdy PKP na peronie : zamarznięte !!! ( - 1 ?)
Pakuję się do pociągu i po dwóch przesiadkach , "lżejszy" o 30 pln melduję się przed 10 w Gorzowie.
Pogoda nie zachęca. Szaro ... ale wieje mi w plecy !!!

Kulturalnie ... ! © Jurek57
Ruszam wzdłuż Warty. Po lewej wysoki , morenowy brzeg a po prawej Warta. A za nią szeroki kilometrowy aż po ścianę lasu zielony polder. Po niespełna 12-14 km Santok. Zatrzymuję się na moście i kilka fotek.

Santocka osiemnastowieczna dzwonnica ! © Jurek57

Most jest na Noteci a to po lewej to Watra ! © Jurek57
Od Santoka obie rzeki płyną już razem i nazywają się już WARTĄ ! :)
Dalej Już wzdłuż Warty (pierwotnej). Najpierw Międzychód , potem Sieraków.
Drogi dobre i średnie. Ale na moją szosę nie ma złej drogi. W Świniarach (chyba) 2 km odcinek bruku.
Tak żeby się nam w głowach nie poprzewracało. I żeby na przyszłość nie narzekać że "dywanik" jakiś taki nierówny !

Taki jaki lubię ... !!! :) © Jurek57
Kierując się na Międzychód omijam Skwierzynę . Przed samym mostem skręcam w lewo. Pomimo że tu płasko ... ! Droga raz się pnie , raz opada . Są też dziesiątki zakrętów. PIĘKNIE !!!
A tu ciekawostka !!!
Jesteśmy świeżo po medialnej nawałnicy w temacie wycinki drzew. Szkoda że ecoterroryści milczą na temat bobrów.
Na odcinku 500 metrów gdzie droga biegnie blisko brzegu "budowniczowie tam" wyrżnęły , dosłownie ! setki drzew !!!

... robota Bobra ! © Jurek57
Nie idzie tu o tępienie gryzoni . Ale o umiar i rzeczywiste straty .
Wreszcie Krobielewko.
Musiałem to sfotografować ! Galaktyczna drużyna !!! Pod dowództwem KAPITANA BOMBY !!!

Nieśmiertelni ... ! © Jurek57
Droga biegnie skrajem puszczy noteckiej. Widoki super. Spokojnie. Widać i stare zapyziałe wsie jak i nowoczesność. A raczej powrót do źródła.

stare ...

Odnowione © Jurek57
Dojeżdżam do Międzychodu. Nadal wieje "prawidłowo" ale pogoda się psuje. Od czasu do czasu zaczyna kropić.
To takie preludium ... do tego co mnie czeka w Sierakowie.

Warta w Międzychodzie © Jurek57
Z Międzychodu do Sierakowa jest 14 km. Jadę jej prawym brzegiem. Nadal przyjemnie ale coraz bardziej mokro.
Do Sierakowa wjeżdżam w deszczu. Momentalnie temperatura spada do 6 st.C. By nie przemoknąć zakładam dodatkową wiatrówkę i ruszam ... bo chmury nie zwiastują raczej lepszej pogody.
Za Sierakowem przymusowy postój. Gradobicie.
Dobrze że w cywilizowanym miejscu ... ! Trzeba przeczekać , "uzbroić się" i ruszać !

Kwietniowy opad ! © Jurek57

Jestem gotów ... :) © Jurek57
Tak zaopatrzony dobijam do Kwilcza. Worki badziewiate ale spełniły swoją roję.
Do Pniew poboczem krajówki. Wiatr się wzmaga. W mgnieniu oka jestem na miejscu.
Dalej kierunek Duszniki.
Jazda wprawdzie przy lekkiej mżawce ale wieje solidnie i 35-38 km/h rekompensuje straty i nie można marudzić.
Przed samymi Dusznikami pogoniła mnie suka owczarka niemieckiego. Była z młodym. Błąkała się po polu.
A potem za mną ruszyła ... !
Powiało mi jednak wtedy solidnie ! I nie miała dzisiaj ze mną szans ! :)
Mijam Duszniki i ostatnia 14 kilometrowa "prosta" do domu. Super jazda .
Około 17:30 jestem w domu.
Wycieczka raczej turystyczna z wieloma postojami. Byłem kiedyś w tamtych okolicach z Remikiem. Odnowiłem wspomnienia.
Trasa urokliwa i łatwa. Dzisiaj na dodatek w bonusie z WIATREM !
Zachęcam ... warto tam pojeździć ! Nawet z wariantem kolejowym .
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Sto kilometrów plus, Wycieczki
Dane wyjazdu:
49.90 km
0.00 km teren
01:58 h
25.37 km/h:
Maks. pr.:46.50 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:143 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
pi(j)ontek ... ! :)
Piątek, 21 kwietnia 2017 · dodano: 21.04.2017 | Komentarze 2
Tytuł przewrotny !Zdało by się ... ! Ale jutro ... niestety ... o 3:30 trzeba się meldować w pracy. Naród chce jeść ! I nic nie poradzisz ... ! :(
Kwiecień pogodowo jak i rowerowo : kiepski ! Pamiętam wprawdzie brodzenie w śniegu pierwszego maja ale żeby w kwietniu skrobać szyby ? Wczoraj byłem w górach. Nawet niskie szczyty okolic Wałbrzycha , białe ! Nie wyłączając Ślęży !
Dzisiejsza jazda ... jak zawsze , z braku czasu czy też warunków wietrznych po okolicznych wioskach.
Nadal , pomimo późnej pory wiatr nie odpuszcza. Nie robi to już na mnie większego wrażenia ale połowa trasy to stawianie mu czoła , dosłownie. Pozytywne jest to że w okolicach 20 na termometrze było jeszcze z 10 kresek. Reszta może być ... !
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Wokół domu
Dane wyjazdu:
38.90 km
0.00 km teren
01:31 h
25.65 km/h:
Maks. pr.:46.50 km/h
Temperatura:6.2
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 42 m
Kalorie: kcal
Rower:Niebieski vel "rudy"
...dobre i to ...
Wtorek, 18 kwietnia 2017 · dodano: 18.04.2017 | Komentarze 7
Parafrazując przesłanie , napis z zapalniczki , można go w moim przypadku odczytać mniej więcej tak : Miałeś człowieku cztery wolne dni od pracy ! A na rower dopiero we wtorek ? :(Nie wspominając że wcześniejszy rozbrat z rowerem to grubo ponad tydzień. ... "źle się dzieje w państwie duńskim" ...
Ale nie czas na hamletyzowanie ! Samo jeździć ... nie będzie ! :)

...same mądrości ?! :) © Jurek57
Pogoda nie zachęca.
Dzisiaj w okolicach 7:30 - 8:00 temperatura ocierała się o ZERO. Na dodatek jeszcze wielgachne kałuże po nocnej ulewie.
Odpuściłem ranne wojaże.
Ruszyłem w południe !
Ruch minimalny. Spokojnie i już sucho. Słupek rtęci podniósł się na niebotyczną wysokość + 6,2 st.C. O wietrze nie wspomnę ... !
Sama jazda przyjemna ... bo wyczekiwana .
Nie było źle ... było super !!!
Byle do wiosny !!! :)
W związku ze zmianą planów (siła wyższa) na nadchodzącą majówkę rzucam temat !
Zróbmy wspólnie np. 300 km z ... wiatrem !!! Trasa ... ? Termin 1-6.05.2017. Będzie mi bardzo miło !!! :)
JESTEM DO DYSPOZYCJI !!!
pozdrawiam Wszystkich ... !
Kategoria Wokół domu




